Naklejki są coraz częściej zamawianym produktem

 

Prowadzę z siostrą księgarnię. Kiedy zakładałyśmy interes dużo osób nam go odradzało. Mówili, że coraz mniej ludzi czyta książki, z czego wy się utrzymacie? A interes kwitnie. Zaczęłyśmy od niewielkiego lokalu z dala od centrum miasta. Teraz przeniosłyśmy się do internetu. Mamy więcej zamówień niż się spodziewałyśmy.

A do firmy zamówiliśmy naklejki

naklejki na zamówienieZastanawiałyśmy się długo nad jakimś gadżetem reklamowy dołączanym do przesyłek z książkami. Na początku były to tanie długopisy, bo tylko na to było nas stać. Potem przerzuciłyśmy się na zakładki. Wiadomo, każdemu czytelnikowi zakładka zawsze się przyda. Taki rzeczy często się gubią. Teraz postawiłyśmy na naklejki na zamówienie. Wybrałyśmy kilka wzorów i wysyłałyśmy je losowo. Mamy naklejki ze zwierzętami, z zabawnymi minkami, z biżuterią i motywami literackimi (książki, pióra, kałamarze i maszyna do pisania). Po jakimś czasie klienci zaczęli dopytywać o konkretne zestawy naklejek. Zauważyli, że z dwoma równymi zamówieniami dostali różne naklejki. Zaczęli pytać jakie naklejki jeszcze mamy. Śmiejemy się, że klienci chcą uzbierać całą kolekcję. Teraz przy ofertach sprzedaży książek prosimy o zaznaczenie jaki zestaw naklejek wybiera klient. Zauważyłyśmy, że największą popularnością cieszą się naklejki z emotkami i motywami książkowymi. I te właśnie naklejki zamówiliśmy od firmy, która je produkuje. Nasz pomysł wypalił. Jednak naklejki były lepszym pomysłem od długopisów.

Z wysyłania zakładek nie zrezygnowałyśmy. Mamy ich jeszcze całkiem sporo, zamówiłyśmy jakiś czas temu ogromną partię. Zakładka zawsze się przyda, jak już mówiłam, często się gubią. A wygodniej jest założyć książkę sztywną zakładką nić kawałkiem papieru oderwanym z gazety. Albo, o zgrozo, zaginaniem rogów książki, by oznaczyć stronę, na której skończyliśmy czytanie.