Komunikatywne posługiwanie się językiem angielskim

Podczas swoich wakacyjnych podróży wybrałem się pewnego razu za granicę. Za cel swojej podróży obrałem Anglię, a dokładnie Londyn. Jest to wspaniałe miejsce, dostarcza ono wielu wrażeń i wywołuje zachwyt, jednak podczas całego wyjazdu nie to przykuło moją uwagę.

Komunikacja w języku angielskim

angielski w angliiOtóż to, co zaskoczyło mnie najbardziej, to język angielski w Anglii. Przez 15 lat chodziłem na zajęcia z tego języka w Polsce. Myślałem przy tym, że mimo tego jak opornie idzie mi jego nauka, to jest to wiedza niezbędna do komunikacji. Z tego właśnie powodu bałem się pierwszego kontaktu z ludźmi w Londynie. Jednak tak jak wspomniałem, zaskoczył mnie język jakim posługują się Anglicy, jego prostota i łatwość przystosowania się. Przez wszystkie lata nauki wpajano nam te wszystkie formy, czasy, specjalne zwroty czy stwierdzenia. Co się okazuje na miejscu? Na co dzień używa się tu jedynie trzech podstawowych czasów, a pozostałe mało kiedy, albo wręcz wcale się nie pojawiają. Może osobiście nie jestem ministrem oświaty ani jakimś większym zarządcą, który decyduje o programach nauczania. Jeżeli jednak miałbym wpływ na to, by coś zmienić w kontekście nauki języka angielskiego w naszym kraju, to byłoby to zmniejszenie nacisku na dokładną naukę wszystkich czasów, kosztem słownictwa. Tak, słownictwo to coś, co jest podstawą dogadania się wszędzie, nie tylko w Anglii. Wydaje mi się, że przez miesiąc, który spędziłem w Londynie, może raz użyłem któregoś z bardziej skomplikowanych czasów niżeli przeszły, przyszły czy teraźniejszy. Za to słownictwo i podstawowa znajomość budowania zdań wystarczyły, by dogadać się z każdym. I to jest najważniejsza rzecz, której nauczyłem się podczas tego pobytu – oczywiście poza udoskonaleniem języka na poziomie komunikatywnym.

Tak więc jeśli możliwa byłaby poprawa szkolnictwa, a konkretnie odnośnie nauki języka angielskiego, uważam, że najwłaściwsze byłoby kładzenie nacisku na słownictwo. Gdy zabraknie nam jakiegoś określenia to musimy kombinować, by rozmówca domyślił się o co nam tak naprawdę chodzi. Poświęcanie większej ilości czasu na naukę i ćwiczenie słownictwa rozwiązałoby ten problem.