Doskonałe melasy do fajek wodnych

Nawet dobrze znając daną rzecz i używając jej na co dzień możemy odkryć ją na nowo. Ma to miejsce zarówno w np: sprzętach elektronicznych w których przypadkiem odkryjemy jakąś nową i interesującą opcję, jak i w przypadku… fajek wodnych!

Orzeźwiające melasy do fajki wodnej

melasa do shishyKtóregoś dnia poprosiłam moją mamę, aby kupiła mi nową melasę, ponieważ moja się już skończyła, a tego dnia miałam ochotę zrelaksować się przy ulubionym serialu jednocześnie popalając fajkę wodną. Mama akurat wracała z pracy, więc zgodziła się wstąpić po drodze do sklepu z tytoniami. Zapomniałam ją jednak powiadomić o jaki smak mi chodzi. Melasa do shishy posiada bowiem bardzo wiele smaków dostępnych na rynku, a ja zawsze uwielbiałam czekoladę. W sumie jest to pierwszy smak, jakiego spróbowałam i od tamtej pory jakoś niespecjalnie ciągnęło mnie do eksperymentowania. Oczywiście mama nie domyśliła się, jaką melasę lubię najbardziej i kupiła mi taką o smaku cytryny i mięty. Po dokładnym wyczyszczeniu i osuszeniu fajki wodnej, z lekką niechęcią zaaplikowałam nowy tytoń. Nie byłam zła na mamę, ponieważ to przez bycie gapą jej nie poinformowałam, a cytryna mięta z początku nie wydawała mi się dobrym połączeniem. Swoje zdanie zmieniłam natychmiast po pierwszym zaciągnięciu się fajką wodną. Smakowała cudownie! Był naprawdę gorący dzień, więc mięta dawała przyjemne uczucie chłodku w ustach, a cytryna miała właściwości bardzo orzeźwiające! Muszę przyznać, że takie rozwiązanie jest genialne właśnie na gorące dni. Kiedy jeszcze do tego zrobimy sobie pyszną i zmrożoną lemoniadę, wówczas naprawdę do pełni szczęścia niczego więcej nie potrzeba.

Obecnie zaczęłam eksperymentować nieco z nowymi smakami do sziszy i bardzo żałuję, że niegdyś tak się ograniczałam. Oczywiście nie wszystkie przypadły mi do gustu, aż tak, jak połączenie cytryny i mięty, ale nie zmienia to faktu, że większość z nich bardzo mi smakuje i chęcią sięgam p inne smaki w zależności od pogody i nastroju!