Chusta do jazdy na motorze

Wśród miłośników ciężkich motocykli, chusty w czaszki i kaski, wzorowane na niemieckich hełmach od dawna są symbolem rozpoznawczym. Także w mojej ekipie był to standard, gdyż nie chcieliśmy się odróżniać bardzo od reszty harleyowców. Styl był niejako symbolem, odróżniającym użytkowników ciężkich maszyn od reszty motocyklistów.

Bandana dla harleyowca

bandana czaszka sklepPoczątkowo ja również uważałem, że bandana na twarzy to ozdoba, wyglądająca fajnie, owszem, ale ozdoba cięgle, i nie śpieszyłem się zbytnio z jej zakupem. Dopiero po pierwszej jeździe przekonałem się, że to jednak dość przydatny element ubrania, a nie tylko dodatek do stylu. Nasze otwarte kaski nie zapewniały ochrony przed złymi warunkami na drodze, w przeciwieństwie do tych, noszonych przez kolegów jeżdżących na motocyklach sportowych. Porządna bandana chroniła przed wiatrem podczas długiej jazdy, osłaniała twarz przed pyłem i kurzem na drodze, a także całkiem dobrze grzała, co przydawało się na drodze. Szybko więc zdecydowałem się na zakup własnej. Nie były one bardzo trudno dostępne, a ich cena była niewielka. Takich akcesoriów jak bandana czaszka sklep motocyklowy w którym się zwykle zaopatrywaliśmy z ekipą miał pod dostatkiem. Do wyboru były najróżniejsze warianty wzorów, kolorów, czy grubości i materiału. Chcąc identyfikować się z resztą ekipy, wybrałem taki wzór, jaki nosiła większość, będący niejako naszym znakiem rozpoznawczym. Od tego czasu, jazda stała się o wiele przyjemniejsza.

Zamiast irytować się na kurz czy wiatr bijący po twarzy przy większych prędkościach, mogłem spokojnie skupić się na przyjemności prowadzenia motocykla. Jednocześnie mogłem czerpać dość dużą satysfakcję z bycia częścią ekipy i prezentowania tego ozdobą identyczną jak te, noszone przez pozostałych motocyklistów.