Autoklaw do wymiany

Aleks jest studentem medycyny w Gdańsku, aktualnie musi odbyć praktyki. Zdecydował się na Szpital Uniwersytecki, ponieważ tam miał najbliżej i są tam największe możliwości. Niestety trafił do laboratorium analitycznego i pomagał przy robieniu badań krwi, moczu czy wycinków narządów. Musiał też sprzątać pomieszczenia i sterylizować sprzęt i ubrania. Pracował jak mróweczka każdego dnia.

Praca przy sterylizacji autoklawem

rekomendowane autoklawyTego dnia laboratorium zakończyło swoją pracę, lecz Aleks, pomimo zmęczenia miał do wykonania jeszcze jedno zadanie. Wiązało się z mitycznym autoklawem. Szczerze nienawidził tej roboty, musiał wrzucać do niego fartuchy laborantów, narzędzia, pipety, strzykawki, szkło i inny sprzęt, naciskać przyciski i ustawiać programy. Potem czekać, aż sterylizator skończy ciąg, żeby włożyć wyciągnięte rzeczy do czystych opakowań. Nie było to zajęcie, ani ciekawe, ani przyjemne. A do tego napawało nutką grozy, ponieważ sprzęt był bardzo drogi, więc student bał się go uszkodzić, a że był to autoklaw stosunkowo delikatny nie było to wcale łatwe. Niestety ten dzień dla żaka nie był najlepszy, przy otwieraniu drzwiczek sterylizatora oderwał się od nich kawałek plastiku. Przerażony Aleks z fragmentem w ręku zamarł, gdy do pomieszczenia wszedł laborant. Z poważną miną obejrzał zniszczenia i oświadczył studentowi, że teraz sprzęt nie nadaje się do pracy i będzie trzeba go odkupić. Powiedział także, żeby Aleks już zaczął przeglądać rekomendowane autoklawy, aby wymienić ten.

Student na samą myśl o tym prawie się popłakał. Po chwili jednak twarz pracownika laboratorium zmieniła się diametralnie, zaczął śmieć się ze łzami w oczach. „Ta klapka już dawno odpadała, była jedynie przymocowana na klej. Młody, nie masz się czym martwić, ale twoja mina jest bezcenna”- wykrztusił mężczyzna. Od tamtego czasu, gdy laboranci wysyłali Aleksa do autoklawu, żartowali sobie z niego, żeby uważał, bo znowu coś zepsuje.